Hotel Skansen w Sierpcu

Basen, wewnętrzny plac zabaw, za płotem skansen, ogromny park, stajnia oferująca jazdę konną, przejażdżki bryczką, kuligi. Czy na weeknd z dzieckiem można znaleźć lepsze miejsce? Postanowiliśmy sprawdzić.

Stajemy na parkingu przed hotelem. Pierwsza niespodizanka to jego wygląd. Biorąc pod uwagę że hotel znajduje się na skraju skansenu możnaby się spodziewać budynku krytego strzechą, w klasycznie sielskim stylu ale… Jest dokładnie odwrotnie. Hotel jest zachwycająco nowoczesny. Bryły proste, materiały wykończeniowe szlachetne. Mimo to idealnie wpisuje się w otoczenie. Podobnie jest w środku. Pokoje urządzone są w nowoczesnym stylu, przestronne, pięknie doświetlone. Meble jasne, w skandynawskim stylu. My trafiamy do pokoju z antresolą. Jasiek jest zachwycony. Biega z góry na dół, rzuca poduszkami. Zdecydowanie wszystko na plus. (Zdjęcia pokoju ze strony hotelu – mój aparat słabo sobie radził przy tak duzej ilości światła)

Ledwo zdążyliśmy rozpakować torby a już Jasiek zarządził wizytę na placu zabaw. Sala może nie była zbyt dużych rozmiarów ale jasna, wyposażona w basen z kulkami, tablice manipulacyjne, wygodne poduchy, domek ze ślizgawką, domek dla lalek, pojemniki z drobnmi zabawkami takimi jak klocki, samochodziki, lalki itp. Dla dzieci raj, szczególnie tych młodszych.

Jasiek nie byłby sobą gdyby zaraz po wizycie na placu zabaw nie chciał biec na basen…. Ten okazał się prawdziwym hitem. Miał sporych rozmiarów brodzik z fontanną i dużą ilością zabawek typu piłki, makarony, ringa itp. W drugiej części basen z równie ciepłą wodą i hydromasażami. Idealny by dziecko mogło zaczać naukę pływania. Nieco dalej jeszcze jeden, sporych rozmiarów basen z torami do pływania. No i dodatkowa atrakcja – zewnętrzne jacuzzi. Całość super! Przez 3 dni Jasiek ledwo dawał się stamtąd wyciągnąć.

Z basenu wychodziliśmy praktycznie tylko na posiłki, które przy całej atrakcyjności hotelu były chyba najsłabszym punktem. O ile śniadania były smaczne i urozmaicone – szczególnie zachęcający był kącik wyrobów regionalnych, to obiadokolacje do wyśmienitych nie należały. Przeważał makaron z sosami. Pokusiliśmy się o zamówienie jedzenia z karty ale i to nas rozczarowało. W kremie z dyni znaleźliśmy kilka sporych ości!!! z pstąga, który był użyty do dekoracji :(. Aż strach pomyśleć co by było gdyby Jasiek miał ochotę spróbować zupy. Na szczęście wolał schabowego z frytkami. Niestety kotlet był przypalony z jednej strony i zawierał wiecej panierki niż mięsa. Po restauracji w czterogwiazdkowym hotelu spodziewaliśmy się jednak czegoś więcej…

Poza posiłkami udało nam się wyjść z hotelu żeby zwiedzić Skansen. Relacja z tej wizyty tutaj>> Skansen w Sierpcu

Ogólnie pobyt oceniamy bardzo dobrze. Czas spędziliśmy przyjmenie. Atrakcje dla dzieci spełniły nasze oczekiwania. Licząc na lekką poprawę w kwestii wyżywienia – polecamy!

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s