Domowa piaskownica

Jak to mówią w życiu nie ma nic za darmo… (choć podobno można za darmo oberwać, ale ja dziś nie o tym). Trzeba zatem często wybierać coś za coś. W przypadku piasku kinetycznego, bo jemu chcę poświęcić ten wpis, trzeba się przygotować na sprzątanie po każdej zabawie ale… w zamian mamy dziecko zajęte przez co najmniej godzinę. Opłaca się? Moim zdaniem tak.

Piasek kupiliśmy za 30 zł w Pepco. Do tego całkiem sporą miskę  i zestaw samochodów budowlanych typu koparka, wywrotka, walec itp. Jasiek był wniebowzięty. Do tej pory uskutecznialiśmy takie zabawy za pomocą grochu, fasoli lub ryżu. Ale „prawdziwy” piasek przebił wszystko. Dziecka jakby nie było. Zamiast nowych samochodów przytachał sobie łychę wyrwaną ze świętej pamięci starej koparki i zaczęło się przesypywanie, budowanie zamków itp. Po dobrej godzinie zabawy, spora część piasku znajdowała się już poza miską ale zebranie jej odkurzaczem zajęło tylko parę minut.

Naszą miskę wyciągamy kilka razy w tygodniu. Dokupiliśmy też ze dwa worki nowego piasku i zabawa jest atrakcyjna dla mojego trzylatka za każdym razem tak samo. Zatem gorąco polecam mamom.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s